Natural emotional well-being support · since 1936|+48 500 085 970
22 August 2026
W drugiej połowie sierpnia na Podhalu, tu, gdzie mieszkam, chwilami można już poczuć jesień w powietrzu. Gdzieniegdzie zawieje chłodniejszy wiatr, wieczory przychodzą trochę szybciej, pogoda częściej się łamie. A wraz z nią czasem zmieniają się też nasze emocje.
Bo sierpień jest trochę takim miesiącem pomiędzy.
Lato jeszcze trwa, ale gdzieś z tyłu głowy wiemy już, że powoli się kończy. Pojawiają się myśli o powrocie do pracy po wakacjach, o dzieciach wracających do szkoły, o studiach, obowiązkach i wszystkim tym, co czeka na nas we wrześniu.
A przecież sierpień to nadal czas, kiedy można leniwie wypić kawę na balkonie i przez chwilę po prostu pobyć.
Może nawet zadać sobie kilka pytań.
Jaka ma być moja jesień?
Czego chciałabym w najbliższych miesiącach?
Jakie mam plany, pomysły, przedsięwzięcia?
A może właśnie czuję, że chciałabym, żeby… coś się wydarzyło? Coś zmieniło? Tylko jeszcze nie do końca wiem co.
Końcówka lata może być pięknym momentem na takie zatrzymanie.
Nie po to, żeby od razu wszystko zaplanować, rozpisać i wejść we wrzesień z kolejną listą rzeczy do zrobienia. Wręcz przeciwnie. Może warto jeszcze trochę zwolnić.
Spróbować soczystych mirabelek, które właśnie spadły z drzewa. Zachwycić się ciepłym popołudniem. Posiedzieć chwilę dłużej na balkonie. Nacieszyć się latem, które jeszcze jest — choć powoli zaczyna się z nami żegnać.
I właśnie gdzieś pomiędzy tym wszystkim mogą pojawić się ważniejsze pytania.
Czy ja właściwie cieszę się na powrót do swojej pracy?
Czy nadal chcę iść drogą, którą idę?
A może potrzebuję czegoś nowego?
Może jestem już gotowa na zmianę?
Czego ja tak naprawdę chcę?

Czasami odpowiedź nie przychodzi od razu. I to też jest w porządku.
W metodzie dr. Bacha jest jedna esencja, która szczególnie kojarzy mi się z takimi momentami — Wild Oat, czyli Stokłosa Gałęzista.
Wild Oat jest związana z poszukiwaniem własnego kierunku. Z momentem, kiedy czujemy, że chcemy w życiu czegoś więcej albo czegoś innego, ale jeszcze nie potrafimy dokładnie określić, co to miałoby być.
To esencja, której warto przyjrzeć się wtedy, gdy szukamy swojej drogi — takiej, która będzie bardziej zgodna z nami, z naszą osobowością, naszymi wartościami i tym, co nam w duszy gra.
Może więc właśnie sierpień jest dobrym czasem, żeby nie wymagać od siebie natychmiastowych odpowiedzi.
Nie nakładać na siebie presji, że skoro zaczyna się nowy rok szkolny czy akademicki, to ja również muszę już mieć nowy plan, nowy cel i dokładnie wiedzieć, dokąd zmierzam.
Może zamiast tego warto przez chwilę posłuchać.
Siebie.
Tego cichego, wewnętrznego głosu, który czasem dużo łatwiej usłyszeć wtedy, kiedy przestajemy się spieszyć.
I zanim nadejdzie wrzesień — jeszcze spokojnie wypić tę kawę. Popatrzeć na góry. Zjeść kilka mirabelek.
I nacieszyć się sierpniem.
Bo lato jeszcze się nie skończyło.
Want to talk about your situation?
During a free, 15-minute call we'll choose essences together.
Book a free call